Dla Rebel

Ponieważ nie wszystko dokładnie opisałam w poprzednim wpisie muszę coś wyjaśnić. Nie musisz się rozpisywać rebel bo nikt Cie nie zmusi do tego ale ja mogę i dlatego komentarz zamieniłam na wpis. Co do kasy jak to stwierdziłaś która miała mi być pożyczona później to owe PÓŹNIEJ miało być zaledwie 3-4 dni później. W piątek w sobotę wszystko grało siostra chodziła mi to załatwiać ale pana nie było.  W poniedziałek zadzwoniłam z pytaniem czy nie zapomni dziś iść no i usłyszałam co usłyszałam. Dlaczego wcześniej mi nie powiedziała w sobotę w piątek? hmm?

Mówisz że nie mogę się pogodzić z tym że on jest dla niej ważniejszy… a czego się spodziewałaś?  O swoich problemach poinformowałam ją wcześniej a mimo to mówi mi że nie da rady. Znów musiałam świecić oczami przed kimś jak juz wspomniałam ale ją to nie obchodzi bo to nie ona musi się tłumaczyć. Nie ona musi się martwić że nie mam teraz kasy nawet na lekarstwa dla Majki która ma zmiany po lewej stronie w oskrzelach i siedzi cały tydzień w domu nie może do żłobka.

Zresztą wiesz co … jak pewnie twierdzisz to nie jej wina i może masz racje ..

WINA JEST MOJA ŻE JEJ ZAUFAŁAM I POLEGAŁAM NA NIEJ.

Moja wina że wszystko uzależniłam od jej pomocy. Nigdy aż tak mnie nie zawiodła więc nie spodziewałam się tego. Tak więc to nie jej wina tylko moja.

Mówisz że gdybym poczekała te 4 dni to by było ok , wierzysz w to? Ja nie a wiesz dlaczego ? Bo on by jej nigdy tego nie oddał tak jak nie dołożył się do komunii ani do wycieczek obiecywał że będzie pomagał i co nic nul zero. Przez całe życie nie potrafił porządnej roboty znaleźć bo uważał że od razu powinni mu płacić bóg wie ile i on za darmo robić nie będzie przez co cierpiała cała rodzina zmieniał robotę jak skarpetki. Więc nie wierzę w to że w ciągu paru dni by jej to oddał a skoro był w stanie oddać to po co pożyczać? przecież szybciej stypy nie zrobi niż pogrzebu czy co kolwiek innego miał w planach. Ot cała prawda.

PARANOJA

Tak więc boli to że przez wiarę w rodzinę zawaliłam sobie wszystko o ok moja wina ale poczucie zawodu zostanie na zawsze bo to ja muszę teraz wychodzić ze wszystkiego bo co mi teraz po jej kilku złotych … teraz czy wtedy …bez różnicy

Dla ludzi nie szanujących się obietnica nic nie znaczy dla nich jej zmiana jest jak zmiana pomysłu na obiad bez znaczenia. Dla mnie to ma znaczenie i to wielkie.

Nie zrozumie tego ten kto nie szanuje danego słowa. I nie musiał nigdy świecić za kimś oczami.

7 Komentarze

  1. Ok zawiodłaś się i ja to rozumiem. Ale szczerze? Wierzę. A ponadto wiem, że kase by oddał.
    Cudem nazbierali na dół, trumne…. Wszystko. Teraz stypa na 60osób też nie jest za darmo. Ludzie chcą z góry kase, a oni zapozyczają się jak mogą, żeby jakoś to spłacić. Dziwisz się, że mama postanowiła im pomóc? Bo ja nie. Ale wiem, że kase by miała, żeby ci pomóc. Tylko, że ty jak się wkurzysz to na nic nie patrzysz i niw chciałaś słyszeć o tym, że chce ci narazie wpłacić połowę. Tak to mogłabyś jakoś pogadać, że dopłacisz resztę za parę dni.
    Piszesz, że się zawiodłas ok. Ale nie pomyślałaś, że mama jest między młotem a kowadłem.
    Bo chcąc nie chcąc dziadek uwazał ją za rodzine nawet jak się roztali z tatą.
    Tak to widzę. I nie. Nie chcę wzbudzać w tobie poczucia winy, ale takie jest moje zdanie.

  2. Kochana nie biorą kasy z góry wiem bo też chwała parę osób w swoim życiu znajomi też wiec proszę cię nie wciskając mi kitu. I jeśli chodzi o mieszkanie to nie mogłam wpłacić połowy bo gdyby tak było nawet bym jej nie prosiła o pomoc. Oczywiście ze nie chciałam słuchać bo gdy wszystko postawiłam na jedną kartę a ona mi wyjeżdża z czymś takim to mi się dziwisz. No ale nie dziwie się twojej stronniczosci. Oczywiście ze nadal uważał za rodzinę ja po tym co jego syn nawyrabiał spróbował by nie. Ale to jak traktowali ja wcześniej to małowważne. Dopiero potem przejrzeli na oczy. Oj dziecko nie mieszaj sięw sprawy dorosłych jeśli nie wiesz wszystkiego.

  3. Mówisz ze by oddali a z czego skoro tak się za pożyczył i co ile miałabym czekać w końcu by mnie z mieszkania wyrzucili ale co cie interesuje to. Przecież to nic takiego.

  4. Odda, nie odda to najmniej ważne, ja na jej miejscu chyba wymysliłabym jakąś inną wymówkę, cokolwiek ale nie powód który podała, bo to upokarzające i brak szacunku dla samego siebie, a jeśli człowiek nie szanuje siebie, nie uszanuje nikogo innego.

  5. Nie wiem co się dzieje ale założyć musiałam nowego bloga i ten za jakiś czas zniknie nie wiem kiedy niestety nie mogę już nic tu zmienić. Ale pojawię się u was wszystkich jak tylkojak juz rozwiąże problem z wejściem na konto

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.